Loading…

W stronę dziewcząt

1879

W krakowskim salonie

W stronę dziewcząt

1904

Dziewczynki z rodzin ziemiańskich

W stronę dziewcząt

1906

Maturzystki z Radomia

W stronę dziewcząt

1914

Gimnastyka na plaży

W stronę dziewcząt

1920

Ochotnicza Legia Kobiet

W stronę dziewcząt

1924

Uczennice na dachu gimnazjum przy Pl. Trzech Krzyży w Warszawie

W stronę dziewcząt

1931

Początek roku szkolnego w Warszawie

W stronę dziewcząt

1932

Zawodowy kurs hafciarstwa w Augustowie

W stronę dziewcząt

1935

Łuczniczki w czasie treningu

W stronę dziewcząt

1944

Powstanie Warszawskie

W stronę dziewcząt

1952

Dziewczyny odbudowują Warszawę

W stronę dziewcząt

1959

W czasie żniw

W stronę dziewcząt

1979

Studentki UW przed egzaminem

W stronę dziewcząt

2005

Na targu w Sanoku

W stronę dziewcząt

2007

Warsztaty rozwijające kreatywność

W stronę dziewcząt

2010

Mistrzynie deskorolki
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15

Kup

Weź udział w projekcie

Jak dorosnę będę swoim własnym szefem, czyli jak być przedsiębiorczym nastolatkiem

 

Przeczytaj

Można zacząć już od kołysanki z nauką w tle

- Anna Wołosik rozmawia z Izabelą Filc Redlińską, redaktorką „Rzeczpospolitej”

Rz: Dlaczego naukowcy zajmują się problemem równości płci?

Anna Wołosik: To, jakie stawiamy ludziom oczekiwania, przekłada się na rezultaty, które w swoim życiu osiągają. Zależność ta odnosi się również do kobiet i matematyki. Jeżeli nauczyciele i rodzice sygnalizują dziewczynkom, że przedmiot ten nie jest i nie musi być ich silną stroną, to te tracą nim zainteresowanie. W rezultacie mają słabsze osiągnięcia na polu nauk ścisłych. Trzeba mieć tego świadomość.

Czy dziewczynkom w Polsce mówi się, że są słabsze z matematyki?

Kiedy byłam uczennicą, mój nauczyciel matematyki na koniec lekcji zwykł pytać: czy chłopcy zrozumieli, a dziewczynki zapamiętały? Słowa te odzwierciedlają lekceważący stosunek do możliwości intelektualnych kobiet. Niestety, podobne sytuacje wciąż się zdarzają. Innym przykładem jest zawartość podręczników, także do matematyki. Postacie mężczyzn występujące w zadaniach z treścią zajmują się ambitnymi i interesującymi sprawami, np. składają komputery czy udzielają kredytów. Dla porównania, kobiety idą na targ, by kupić tasiemkę do obszycia serwetki lub czekają na podwyżkę, po której ich zarobki wyniosą 700 zł.

Uważa pani, że podobne treści naprawdę wpływają na samoocenę dziewcząt?

Najwyraźniej tak, skoro polskie uczennice wypadają w testach matematycznych jednak nieco gorzej niż ich koledzy. Jestem zwolenniczką teorii związku pomiędzy poziomem równości płci a zainteresowaniem wśród kobiet naukami ścisłymi. Badania, o których pani pisze, również ją potwierdzają.

W jaki sposób można zmienić sytuację?

Usuwając z podręczników obecne tam stereotypy czy uświadamiając nauczycieli co do skutków ich wydawałoby się niewinnych zachowań. Ale inspirująco mogą także zadziałać kampanie społeczne. Przykładowo, w USA pojawiła się na billboardach treść kołysanki przeznaczonej dla małych dziewczynek. O czym była? O życiu w kosmosie.



kredyt
Top