Loading…

W stronę dziewcząt

1879

W krakowskim salonie

W stronę dziewcząt

1904

Dziewczynki z rodzin ziemiańskich

W stronę dziewcząt

1906

Maturzystki z Radomia

W stronę dziewcząt

1914

Gimnastyka na plaży

W stronę dziewcząt

1920

Ochotnicza Legia Kobiet

W stronę dziewcząt

1924

Uczennice na dachu gimnazjum przy Pl. Trzech Krzyży w Warszawie

W stronę dziewcząt

1931

Początek roku szkolnego w Warszawie

W stronę dziewcząt

1932

Zawodowy kurs hafciarstwa w Augustowie

W stronę dziewcząt

1935

Łuczniczki w czasie treningu

W stronę dziewcząt

1944

Powstanie Warszawskie

W stronę dziewcząt

1952

Dziewczyny odbudowują Warszawę

W stronę dziewcząt

1959

W czasie żniw

W stronę dziewcząt

1979

Studentki UW przed egzaminem

W stronę dziewcząt

2005

Na targu w Sanoku

W stronę dziewcząt

2007

Warsztaty rozwijające kreatywność

W stronę dziewcząt

2010

Mistrzynie deskorolki
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15

Kup

Weź udział w projekcie

Jak dorosnę będę swoim własnym szefem, czyli jak być przedsiębiorczym nastolatkiem

 

Przeczytaj

O "Małej książce o feminizmie" specjalnie dla stowarzyszenia W stronę dziewcząt pisze Zofia Łapniewska z NEWW Gdańsk.

 

 

Jeśli zapytam was, co chcecie robić, jak będziecie dorosłe, to o czym pomyślicie? O takich zwodach jak: sprzedawczyni? Fryzjerka? Nauczycielka? A co byście powiedziały na taką profesję jak mechanik samochodowy? A może któraś z was pragnęłaby jeździć czołgiem? Albo zostać prezydentką Polski? Nie? Dlaczego? Mało kobiece? Za trudne? Odpowiedzialne? I co właściwie zadecydowało o tym, że nie bierzecie tych prac pod uwagę? Takie i tym podobne pytania stawia Zosia w książce szwedzkiej autorki Sassy Buregren „Mała książka o feminizmie”. Pozycja ta skierowana jest właśnie do Was, gdyż stara się odpowiedzieć na wszelkie nurtujące was pytania dotyczące życia dziewczynki, a potem dorosłej kobiety.

 

Zosia poznaje świat. Czyta przez ramię gazetę mamy i myśli o tym, dlaczego najważniejszymi i najbardziej potężnymi osobami na ziemi są prawie sami biali mężczyźni i tylko jedna kobieta – niemiecka kanclerz Angela Merkel? Wraz z grupą przyjaciół siedząc na drzewie rozmawia o innych nierównościach, które odkryła w swoim śledztwie. O schematach, którym trzeba się podporządkowywać – mieć taki sam nos i uszy jak reszta dzieci, nosić tylko modne ubrania a do tego spełniać oczekiwania dorosłych. A oczekiwania te często są stereotypowe, czyli wciskają dzieci na siłę w nieuzasadniony schemat. Dziewczynki powinny być grzeczne i niesamodzielne, zajmować się w przyszłości domem i dziećmi, a chłopcy mogą biegać po trawie i grać w piłkę. Dlatego wszystkie dzieci powinny postanowić, że same chcą o sobie decydować a nie tylko podporządkowywać się innym.

 

Jedną z pierwszych buntowniczek była Mary Wollestonecraft, która w XVIII wieku napisała książkę – protest przeciwko złemu traktowaniu kobiet. Kobiety w tamtych czasach nie mogły głosować ani decydować. Robili to za nie mężczyźni. Takie poddaństwo bardzo zdenerwowało Mary, która walczyła przede wszystkim o prawo kobiet do edukacji. Później kobiety zaczęły się jednoczyć w walce o swoje prawa w wielu krajach w Europie i Ameryce. Mary miała dwie córki, jedna z nich stała się sławną pisarką, co było wielkim marzeniem jej mamy (nazywała się Mary Shelley, i napisała książkę o Frankensteinie, która zapoczątkowała literacką fantastykę). Niewiele wiemy o kobietach, które wtedy działały w polityce. Nie było to mile widziane. To mężczyźni tworzyli historię, robili kariery, rewolucje, podróżowali. Zosi jednak udaje się odkryć historię swoich prapraprababek.

 

Babcia Roma tłumaczy Zosi, na czym polega władza i jak to się dzieje, że jedni ludzie są potężniejsi od innych. Opisuje ona historie dzielnych sufrażystek, które manifestowały i krzyczały, przedstawiały swoje żądania publicznie. Chciały decydować, chciały głosować w wyborach i być wybierane do parlamentu. Wiele działo się również w Polsce, gdzie w okresie zaborów kobiety walczyły o swoje prawa w tajnych organizacjach. Zosia poznaje postacie takie, jak Narcyza Żmichowska czy Eliza Orzeszkowa.

 

Na świecie rozwija się również tworzona przez kobiety myśl filozoficzna, której najważniejszą dla kobiet reprezentantką staje się Francuzka Simone de Beauvoir (wymawia się: Simon de Bowuar). W 1949 roku wydała ona książkę pt. „Druga płeć”, w której zadała podstawowe pytanie – co jest przyczyną wykluczania kobiet? I dochodzi ona do wniosku, że: „nikt nie rodzi się kobietą, lecz się nią staje”. To społeczeństwo tworzy kobiety. Płeć to wymysł, któremu kobiety się poddają, gdyż różnice między kobietami a mężczyznami, dziewczynkami i chłopcami wcale nie są takie duże. Dzisiaj już możemy spotkać wiele kobiet w nietypowych zawodach takich, jak prezydent, pastor czy rektor uczelni wyższej.

 

Postacią bardzo ważną dla polskich feministek jest profesorka Maria Janion. Jako dziecko wcale nie była grzeczna i ułożona, nawet przystała do dziecięcej szajki złodziejskiej! Jednak wstrząsające przeżycia podczas wojny sprawiły, że postanowiła zawsze bronić godności ludzkiej. Ale aby walczyć o jakąś sprawę najpierw trzeba poznać grupy, które są spychane na margines. Tak Maria Janion zaczęła czytać a potem pisać książki o społeczeństwie i kulturze. Najciekawsza jej książka to „Kobiety i duch inności”, w której tłumaczy, dlaczego kobietom tak trudno funkcjonować w świecie publicznym.

Nierówności występują do dziś, można dostrzec je wszędzie tam, gdzie jest władza czy prestiż. Począwszy od polskiego parlamentu (tylko co piąty poseł jest kobietą), a skończywszy nagrodzie Nobla. Jak mało też jest kobiet – menedżerek i kierowniczek. Podział na zawody i stanowiska męskie i kobiece ciągle się utrzymuje. Dziewczynom znacznie trudniej być gwiazdami rocka czy grać w piłkę nożną. A chłopcom trudniej tańczyć w balecie. Ale każdy powinien realizować swoje marzenia a stereotypom trzeba powiedzieć: dość!

 

Poprzez narzucany przez media obraz wielu ludzi jest niezadowolonych z siebie. Uważają, że są za niscy czy za wysocy, mają krzywe nosy albo zły kolor włosów. Jednak ktoś na tym niezadowoleniu zarabia pieniądze – produkując kremy, czy farby do włosów, albo robiąc operacje plastyczne. Tego musimy być świadome, aby nie dawać się na wszystko nabrać, tylko akceptować siebie, taką, jaką się jest. Można też się przeciwstawiać temu obrazowi. Protestować, gdy reklamy łamią nasze prawa pokazując anorektyczne modelki. Chodzić na Manify kobiece (organizowane w wielu miastach Polski i nie tylko demonstracje 8-marcowe), żeby przypominać społeczeństwu, że pozycja kobiet wciąż nie jest równa pozycji mężczyzn.

 

Ostatnim bardzo ważnym tematem poruszonym w książce jest rozpoznanie i reagowanie na różne formy dyskryminacji. Norweżka Berit As wymyśliła pięć metod reagowania na próby panowania przez mężczyzn nad kobietami. Jakie to są formy dokładnie? O tym możecie przeczytać w książce Sassy Buregren, która jest świetną przewodniczką po skomplikowanym dziś świecie relacji pomiędzy płciami.

 

Dlaczego każda z was powinna przeczytać tę książkę? Gdyż dzięki niej możecie się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy o waszych prapraprababkach, kobiecych bohaterkach, a także nauczyć się, jak postępować w trudnych sytuacjach. Wiele jeszcze pozostaje do zrobienia w sferze równości kobiet i mężczyzn. Dlatego przyszłość należy do was!

 

 

Sassa Buregren

przedmowa i adaptacja tekstu: Magdalena Środa

„Mała książka o FEMINIZMIE”

Jacek Santorski & Co Agencja Wydawnicza

Warszawa 2007

 

 

 

 


kredyt
Top